Kto ma prawo weta w ONZ i jakie ma to znaczenie dla globalnej polityki?

Wojciech MotylWojciech Motyl09.02.2026
Kto ma prawo weta w ONZ i jakie ma to znaczenie dla globalnej polityki?

Spis treści

  1. Zmiany w podejściu do prawa weta
  2. Weta w praktyce: Przykłady kluczowych decyzji zablokowanych przez mocarstwa
  3. Jakie decyzje padły ofiarą weta?
  4. Wpływ prawa weta na międzynarodowe relacje: Czy mocarstwa nadużywają swojej siły?
  5. Jakie są tego konsekwencje?
  6. Co z tego wynika dla innych państw?
  7. Alternatywy dla prawa weta: Czy reforma ONZ jest możliwa i konieczna?
  8. Różnorodność propozycji reform

Historia prawa weta w Radzie Bezpieczeństwa ONZ przypomina prawdziwy rollercoaster, a właściwie emocjonującą przejażdżkę przez zawirowania międzynarodowej polityki. Przenosimy się do roku 1945, tuż po zakończeniu II wojny światowej, kiedy to pięciu stałych członków (Stany Zjednoczone, Związek Radziecki, Chiny, Francja i Wielka Brytania) zyskało prawo do blokowania wszelkich decyzji, które im się nie spodobały. W teorii wydawało się to świetnym rozwiązaniem na zapewnienie pokoju na świecie. Niestety, w praktyce szybko ujawniono, że to jakby wprowadzać ręczny hamulec w samochodzie na torze wyścigowym. Wraz z pojawieniem się weta zaobserwowano sytuacje, w których uchwały mogące uratować życie były blokowane przez jedno państwo. Cóż, takie rzeczy zdarzają się nawet najlepszym!

Historia i przykłady weta

Rada Bezpieczeństwa, składająca się z 15 członków, z których pięciu posiada przewagę głosu, stała się miejscem, gdzie często polityka wygrywała z potrzebą działań humanitarnych. Kiedy każda rezolucja wymagała co najmniej dziewięciu głosów „za”, w tym zgody wszystkich pięciu stałych członków, działania istotne dla globalnego bezpieczeństwa często potykały się o banalne weto. Na przykład, nie sposób pominąć Rosji, która wielokrotnie wykorzystywała to prawo, aby blokować uchwały potępiające jej agresywne działania. Komu chciałoby się podejmować trud, skoro można po prostu powiedzieć „nie”?

Zmiany w podejściu do prawa weta

Ostatnie lata przyniosły wiele prób zmiany tego stanu rzeczy. Po każdym przypadku użycia weta państwa zaczęły mobilizować się do działania, sugerując reformy oraz dostosowanie Karty Narodów Zjednoczonych do nowych realiów. W 2023 roku Zgromadzenie Ogólne przyjęło rezolucję, która nakłada obowiązek zwołania posiedzenia Zgromadzenia, gdy jeden z pięciu stałych członków skorzysta z weta. To jakby powiedzieć: „Hej, nie możesz po prostu obrażać się i blokować wszystkiego. Musisz podzielić się swoimi pomysłami na temat tego, dlaczego to robisz!” To krok w kierunku większej odpowiedzialności, ale czy wystarczy, aby powstrzymać szaleństwo w imieniu narodów?

Nawet jeżeli zmiany są niewielkie, w kontekście powyższych wydarzeń odczuwamy, że coś się przekształca. Kraje, które wcześniej były niechętne reformom, teraz zaczynają zgłaszać potrzebę wprowadzenia większej liczby stałych członków Rady Bezpieczeństwa. Wśród zgłaszanych krajów znajdują się Japonia, Niemcy, Indie czy Brazylia, a każdy z nich wnosi swoje argumenty. A gdy uwzględnimy, że niektóre państwa grożą nawet zmniejszeniem wkładów finansowych, możemy stwierdzić, że Rada Bezpieczeństwa stoi obecnie przed wielkim wyzwaniem: przetrwać lub dostosować się! Jak widać, historia weta to także opowieść o nieustających zmianach, które mogłyby w końcu zakończyć międzynarodową sitwę, w której jedno „nie” decyduje o losach wielu.

Rok Wydarzenie Opis
1945 Powstanie prawa weta Pięciu stałych członków (USA, ZSRR, Chiny, Francja, Wielka Brytania) zyskuje prawo do blokowania decyzji w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.
2023 Reforma procedury weta Zgromadzenie Ogólne przyjmuje rezolucję nakładającą obowiązek zwołania posiedzenia Zgromadzenia po użyciu weta przez stałego członka.
Ostatnie lata Próby reformy prawa weta Kraje domagają się wprowadzenia większej liczby stałych członków Rady Bezpieczeństwa, m.in. Japonia, Niemcy, Indie, Brazylia.

Weta w praktyce: Przykłady kluczowych decyzji zablokowanych przez mocarstwa

Weto w Radzie Bezpieczeństwa ONZ można porównać do klucza, który otwiera skarbczyk pełen cennych pomysłów na światowy pokój. Zasada ta, nieustannie przysparzająca wielu ludziom ból głowy, umożliwia pięciu stałym członkom tej prestiżowej instytucji „wciśnięcie hamulca” na każdym pomyśle, który im się nie podoba. Dla większości z nas przypomina to zablokowanie planu kolacji z pizzą, jednak w świecie polityki takie działanie wiąże się z o wiele poważniejszymi konsekwencjami. Przykład stanowi kryzys ukraiński, w którym Rosja skutecznie uniemożliwiła przyjęcie każdej rezolucji potępiającej jej działania, co skłoniło wielu do refleksji nad tym, jak blisko można się zbliżyć do granicy absurdu.

Choć aktów użycia weta jest wiele, niektóre z nich na trwałe zapisały się w historii. W 2022 roku, w momencie, gdy Moskwa uznała Ukrainę za cel działań wojennych, Rada Bezpieczeństwa mogła stać się miejscem przełomowych decyzji. Niestety, z powodu nieporozumień oraz brakującej wspólnej wizji, odnotowano kolejny „efekt weta”. Rosja oraz jej sojusznicy zapewne są przekonani, że weto to ich najlepszy sprzymierzeniec, podczas gdy reszta świata z coraz większą ironią obserwuje zaistniałą sytuację. Warto zauważyć, że rzadko zdarza się, aby mocarstwa bawiły się w „Człowieka w żółtym kapeluszu” z poważnymi problemami globalnymi.

Jakie decyzje padły ofiarą weta?

Tego rodzaju sytuacje obrazują, jak w praktyce prawo weta działa w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Część odrzuconych decyzji odnosiła się nie tylko do sytuacji na Ukrainie, ale również do konfliktów w Syrii oraz Palestynie. Na przykład, w nieodżałowanym konflikcie syryjskim, rezolucje dotyczące wstrzymania walk oraz udzielania pomocy humanitarnej były skutecznie blokowane przez Rosję. Każdy, kto chciałby uważnie słuchać, mógłby usłyszeć, jak te absurdy brzmiały na sesjach – to jakby mówić o pogodnych chmurach w dniu, gdy za oknem huczał huragan.

Można stwierdzić, że weto w ONZ stało się swoistym rodzajem czarnego humoru w polityce światowej. Ktoś coś proponuje, inny mówi „stop”, a reszta przygląda się, jak rozgrywają się dramaty w nieprzewidywalnej grze. Mimo iż prawo weta zyskało kontrowersyjny wizerunek, świat powoli dostrzega, że zmiany są nieuniknione. Zgromadzenie Ogólne ONZ proponuje bowiem nowy model, który może zapewnić większą przejrzystość i odpowiedzialność w kontekście wykorzystywania prawa weta. Ciekawi nas, co w najbliższej przyszłości przyniesie polityka międzynarodowa w tej grze o kolejne karty i asy w rękawie!

Poniżej przedstawiamy kilka przykładów decyzji, które padły ofiarą weta:

  • Rezolucje dotyczące wstrzymania działań wojennych w Syrii
  • Udzielanie pomocy humanitarnej dla Syryjczyków
  • Potępienie działań Rosji w Ukrainie
  • Inicjatywy na rzecz pokoju w Palestynie
Ciekawostką jest, że od 1970 roku aż 65% wszystkich użyć weta w Radzie Bezpieczeństwa ONZ zostało dokonanych przez Rosję i jej byłego sojusznika, ZSRR, co pokazuje, jak mocno jedno państwo może wpływać na globalną politykę i bezpieczeństwo.

Wpływ prawa weta na międzynarodowe relacje: Czy mocarstwa nadużywają swojej siły?

Prawo weta w Radzie Bezpieczeństwa ONZ przypomina czarną magię w kontekście międzynarodowych relacji. Jego działanie można opisać jako styl "Ale się wygłupiłeś!", a moc, jaką posiada, pozwala na zatrzymanie wszelkich działań, które mogłyby teoretycznie poprawić sytuację na świecie. Co więcej, tylko pięciu wybrańców, czyli stałych członków Rady, trzyma w dłoniach ten niezwykły przycisk. Każdy z tych członków może zablokować inicjatywy, które reszta stara się sensownie zrealizować. To tak, jakby w klasie podstawowej, gdzie uczniowie chcą pomagać, jeden uczeń miał władzę i mógłby powiedzieć "nie, bo nie".

Jakie są tego konsekwencje?

Rada Bezpieczeństwa ONZ

Warto zauważyć, że kodeks weta nie pełni roli wróżki spełniającej marzenia, a bardziej przypomina niegrzecznego psiaka, który w ostatniej chwili zrywa się ze smyczy i leci w górę, trzymając złotą rybkę w kieszeni. Mocarstwa często nadużywają tego przywileju, chcąc ochronić własne interesy. Takie działania niejednokrotnie prowadzą do paraliżu Rady Bezpieczeństwa. Ostatnie wydarzenia, takie jak weto Rosji wobec rezolucji związanej z jej inwazją na Ukrainę, jasno pokazują, że nie wszystkie prawa i zasady mają moc sprawczą. Czasem niektóre państwa uczą się wykorzystywać swoje uprawnienia do granic możliwości, niczym dzieciak z kartkówką, który zapomniał zabrać książki do szkoły.

Co z tego wynika dla innych państw?

Wpływ na międzynarodowe relacje

W rzeczywistości kraje, które nie znajdują się na szczycie tej hierarchii, czują się w tej grze jak pokrzywdzone uczennice w klasie. W tej sytuacji zachodzi niewielka rewolucja – Zgromadzenie Ogólne ONZ, reagując na nadużywanie weta, zdecydowało, że w przypadku użycia weta natychmiast wezwie wszystkich do rozmowy. Można to porównać do nauczyciela wywołującego do tablicy ucznia, aby przywrócił porządek w klasie. To skłania do pytania, czy mocarstwa będą mogły ukrywać swoje działania w cieniu, czy też konsekwencje przypomną im o odpowiedzialności wobec reszty świata.

Prawo weta w ONZ

Mimo tych zmian, wciąż pozostaje kluczowe pytanie: jak jako społeczność międzynarodowa możemy zapewnić, że takie prawo nie stanie się wymówką do prezentowania nieetycznych działań w imię politycznych interesów? Inwestycje w nowe systemy głosowania, które mogłyby ograniczyć moc weta, przyjdą z czasem. Jednak na razie pozostaje nam czekać i oby tylko nie przeżywać sensacji, gdy czołowe mocarstwo znowu pociągnie za spust swojego weta! Jak mawiają klasycy: "Cóż, jest jak jest!"

Alternatywy dla prawa weta: Czy reforma ONZ jest możliwa i konieczna?

Od lat prawo weta w Radzie Bezpieczeństwa ONZ budzi kontrowersje, niczym spóźniony gość na przyjęciu, który nie dość, że wpada z impetem, to jeszcze psuje całą zabawę. Piątka stałych członków – USA, Rosja, Chiny, Francja oraz Wielka Brytania – dysponuje mocą, która przesłania wszelkie decyzje. Ta sytuacja prowadzi do tego, że obradom nadaje się charakter niekończącego się spektaklu, zamiast poważnego forum do rozwiązywania konfliktów. Po co więc marnować czas, skoro jedno "nie" pozwala wrócić do weekendowych planów? Nie zdziwiłbym się, gdyby zwolennicy prawa weta zaczęli dorabiać do niego ideologię, mówiąc, że to swoista medytacja na drodze do globalnego pokoju.

Ostatnie wydarzenia, jakie miały miejsce z udziałem Rosji oraz Ukrainy, dobitnie wskazują na nieefektywność tego prawa. Weto, używane jako karta przetargowa w międzynarodowej polityce, przypomina grę w pokera, gdzie jedna strona ma wszystkie asy, podczas gdy druga znajduje się na skraju bankructwa. W odpowiedzi na tę sytuację Zgromadzenie Ogólne ONZ postanowiło zabrać głos. Nowa rezolucja głosi, że w przypadku zablokowania jakiejkolwiek akcji przez jednego z pięciu stałych członków, zwołane zostanie posiedzenie całego towarzystwa, aby wszyscy mogli podyskutować i ewentualnie skrytykować siebie nawzajem. Patrząc na to, można sobie wyobrazić, jak szybko mógłby zapanować chaos. Przynajmniej wszyscy dostaliby szansę, by się wygadać!

Różnorodność propozycji reform

Reforma ONZ pozostaje tematem wałkowanym od dłuższego czasu, niczym nowy przepis dotyczący segregacji odpadów. Wśród państw, które pragną dołączyć do wąskiego grona stałych członków, dominują Niemcy, Japonia, Brazylia oraz Indie. Konflikty i narodowe interesy powodują jednak, że każdy głośny apel o reformy przypomina wrzucenie monety do automatu na napoje – nigdy nie wiadomo, co z tego wyniknie. W końcu zmiana zasad wymaga zgody wszystkich, a zwołanie 'wszystkich' na jedno spotkanie jest trudne, ponieważ z pewnością ktoś zapomniał o terminie, a inne państwo w kluczowych momentach postanowiło wybrać się na wakacje.

Oto państwa, które są zainteresowane reformą i pragną zyskać status stałych członków:

  • Niemcy
  • Japonia
  • Brazylia
  • Indie

W rezultacie dochodzi do sytuacji, w której potrzeba reformy umyka rzeczywistości, sprytnie omijając ją jak kocur, który interesuje się tylko myszami. Wzrost niezadowolenia z obecnego stanu rzeczy staje się coraz głośniejszy, co oznacza, że problem wreszcie może doczekać się odpowiednich rozwiązań. Czy nadchodzi era, w której weto stanie się reliktem przeszłości, a decydenci zasiądą razem do stołu, aby wspólnie porysować mapy i omawiać reparacje? Zobaczymy. Jedno jest pewne: czekam na moment, w którym ONZ zacznie działać zgodnie z zaplanowanym celem – dla dobra świata, a nie w kierunku tragicznych dramatów. Wtedy, może, zamiast martwić się o prawo weta, z radością będziemy przyjmować zaproszenia bez obaw, że którakolwiek strona będzie miała wszystkie asy w rękawie.

Ładowanie ocen...

Komentarze (0)

W podobnym tonie

Jak wyglądają źródła finansowania działalności ONZ?

Jak wyglądają źródła finansowania działalności ONZ?

Każda organizacja potrzebuje finansów, a w przypadku ONZ nie jest inaczej. Składki państw członkowskich stanowią istotny elem...

Kiedy odbędzie się szczyt NATO? Wszystko, co musisz wiedzieć

Kiedy odbędzie się szczyt NATO? Wszystko, co musisz wiedzieć

Szczyty NATO stanowią temat, którego rzadko używamy w codziennych rozmowach, na przykład podczas rodzinnych kolacji. Jednak w...

Nieznana liczba: ile broni jądrowej posiada NATO?

Nieznana liczba: ile broni jądrowej posiada NATO?

Kiedy myślimy o NATO i jego możliwościach jądrowych, często widzimy potężne bomby oraz tajne bazy. Nie dostrzegamy jednak, że...